Marek Krajewski

Władca liczb

Wrocław - piekielne lato 1956.

Milicja wyławia z Odry kolejnego samobójcę. To już trzeci w ciągu ostatnich tygodni. Schemat działania desperatów jest ten sam - najpierw trucizna, potem skok w głębinę rzeki. Żaden z nich nie miał powodu, by się zabić.

Edward Popielski na zlecenie ekscentrycznego hrabiego, ma rozwikłać zagadkę tajemniczych zgonów. Zna nawet imię sprawcy: Belmispar. Nie wie jednak, że właśnie przekroczył próg piekła, gdzie ludzie stają się demonami.

underline
ZOBACZ RÓWNIEŻ

copyright © 2009 marek-krajewski.pl